Plaża Anfi del Mar z turkusową wodą na Gran Canarii
|

Co zobaczyć na Gran Canarii w jeden dzień? Gotowy plan zwiedzania wyspy Gran Canaria

Plaża Anfi del Mar z turkusową wodą na Gran Canarii
Plaża Anfi del Mar z turkusową wodą na Gran Canarii
Źródło: Canva Pro

Masz tylko jeden dzień na Gran Canarii i chcesz zobaczyć jak najwięcej bez stresu i ciągłego zaglądania w mapę? Nasz plan prowadzi przez najpiękniejsze punkty na mapie wyspy, między innymi górski punkt widokowy Pico de las Nieves, trekking na Roque Nublo, trasę GC-60, kanaryjski obiad w Fatadze, kolorowe Puerto de Mogan, a dzień kończymy zachodem słońca na wydmach Maspalomas.

To propozycja dla osób, które chcą dobrze wykorzystać czas, zobaczyć, poczuć i chociaż trochę poznać Gran Canarię. Pokażemy Ci, co warto zobaczyć na Gran Canarii, gdy masz przed sobą tylko jeden, ale jakże intensywny dzień! Będzie trochę widoków, trochę spacerów, krótki stop przy plaży i dużo miejsc, które pokazują, jak różnorodna jest ta wyspa.

W tym artykule znajdziesz kompleksowy i gotowy plan zwiedzania Gran Canarii, praktyczne wskazówki, alternatywne atrakcje i nasze porady. Podpowiemy też, czy warto ruszyć na trasę samochodem, co spakować i jak zaplanować dzień, żeby Gran Canaria w jeden dzień była piękną przygodą, a nie wyścigiem z mapą.

Gran Canaria w jeden dzień – czy da się zobaczyć wyspę bez pośpiechu?

Da się, ale trzeba dobrze wybrać trasę. Gran Canaria wygląda na mapie dość niepozornie, jednak potrafi mocno zaskoczyć odległościami. Szczególnie wtedy, gdy wjeżdżamy w góry, gdzie drogi są kręte, a każdy zakręt kusi kolejnym postojem. Dlatego w tym planie nie próbujemy objechać całej wyspy za wszelką cenę. Zamiast tego wybieramy miejsca, które pokazują najciekawsze oblicza Gran Canarii. Będą górskie panoramy, wulkaniczne skały, kanaryjskie miasteczko, nadmorski klimat i słynne wydmy Maspalomas.

Jeśli chceszzobaczyć na Gran Canarii coś więcej niż hotel, basen i plażę, nasz plan będzie dobrym wyborem. Najlepiej zacząć rano, aby mieć więcej luzu na trasie i uniknąć nerwowego tempa. Nie chodzi o zaliczanie punktów, tylko o fajny dzień, który naprawdę zostaje w pamięci. W jeden dzień nie da się poznać wyspy w całości, ale można złapać jej charakter. Ta wyspa potrafi zmienić klimat kilka razy w ciągu jednej trasy. Rano możemy stać wysoko w górach, a wieczorem iść boso po ciepłym piasku przy oceanie. I właśnie za to tak bardzo lubimy ten kierunek.

Ilustrowana mapa turystyczna przedstawiająca plan zwiedzania najważniejszych atrakcji Gran Canarii w jeden dzień.
Ilustrowana mapa turystyczna przedstawiająca plan zwiedzania najważniejszych atrakcji Gran Canarii w jeden dzień.
Źródło: jezdzezglowa.pl

1) Pico de las Nieves – punkt widokowy na górską Gran Canarię

Pico de las Nieves to świetny pierwszy punkt, jeśli chcesz dobrze zacząć dzień na Gran Canarii. Najlepiej być tutaj rano, bo wtedy łatwiej o spokojniejszą trasę i lepszą widoczność. To jeden z tych momentów, kiedy poczujesz od razu, że ta wyspa ma znacznie więcej do zaoferowania niż plaże i kurorty. Z góry widać głębokie doliny, skalne formacje i rozległą panoramę centrum wyspy. Przy dobrej pogodzie można dostrzec także Teneryfę z charakterystycznym wulkanem Teide. Widok robi wrażenie, zwłaszcza jeśli wcześniej kojarzyłeś Gran Canarię tylko z oceanem i wybrzeżem.

Nie planujemy tutaj długiego postoju, bo przed nami jeszcze sporo atrakcji. Pico de las Nieves warto potraktować jako mocne otwarcie dnia, idealne na zdjęcia i złapanie pierwszego zachwytu. To właśnie tutaj widać doskonale różnorodność wyspy. W ciągu kilku chwil przechodzimy od plaż do gór, od kurortów do surowego, wulkanicznego wnętrza wyspy. Warto mieć przy sobie bluzę albo lekką kurtkę, nawet jeśli przy hotelu było ciepło. W górach pogoda potrafi być zupełnie inna niż nad oceanem. Czasem pojawia się wiatr, mgła albo chłodniejsze powietrze

Mirador Astronomico de la Degollada – szybki postój po drodze

Mirador Astronomico de la Degollada to taki mały – wielki bonus na trasie. Nie robimy z niego osobnej wyprawy, ale skoro i tak przejeżdżamy przez tą okolicę, naprawdę warto się zatrzymać. To szybki stop na zdjęcia, krótki spacer i kolejną porcję widoków. Ten punkt widokowy dobrze pasuje do porannej części dnia. Mamy tutaj skały i przestrzeń, która pięknie pokazuje górski charakter Gran Canarii. Właśnie takie krótkie postoje sprawiają, że trasa staje się ciekawsza.

Jeśli widoczność dopisze, ten punkt widokowy może być jednym z przyjemniejszych przystanków. Jeśli jednak, akurat będzie mgła albo chmury, możesz po prostu jechać dalej. Warto zostawić sobie trochę luzu, bo pogoda w górach lubi pisać własny scenariusz. 

2) Roque Nublo – trekking do symbolu Gran Canarii

Roque Nublo to jeden z tych punktów, które naprawdę warto zobaczyć na Gran Canarii, nawet jeśli masz tylko jeden dzień. Ta potężna, bazaltowa skała jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli wyspy. Stoi wysoko w górach i wygląda tak, jakby ktoś celowo ustawił ją na tle nieba. Sam trekking nie jest długi. Trasa prowadzi przez surowy, wulkaniczny krajobraz. Po drodze mijamy skały, sosny kanaryjskie i punkty, przy których aż chce się zatrzymać na zdjęcie. To nie jest zwykły spacer po deptaku, więc spakuj wygodne buty, bo na prawdę będą potrzebne.

Na końcu czeka widok, który wynagradza każdy krok. Roque Nublo robi ogromne wrażenie z bliska, zwłaszcza kiedy stoisz pod skałą i widzisz wokół siebie góry, doliny i przestrzeń. Przy dobrej pogodzie. stąd też można zobaczyć Teneryfę, co dodaje temu miejscu jeszcze więcej magii. Pamiętaj tylko, żeby wcześniej sprawdzić aktualne zasady wejścia. W ostatnich latach dostęp do Roque Nublo bywał regulowany, dlatego nie radzimy zostawiać tego punktu na pełen spontan. Lepiej zaplanować go wcześniej, żeby trekking był przyjemnością, a nie nerwowym szukaniem informacji na miejscu.

Roque Nublo i skalny krajobraz w górach Gran Canarii
Roque Nublo i skalny krajobraz w górach Gran Canarii
Źródło: Canva Pro

Ile czasu zaplanować na trekking na Roque Nublo?

Natrekking na Roque Nublo warto zaplanować mniej więcej dwie godziny. Nie chodzi o sam marsz, bo ten nie zajmuje całego czasu. Trzeba doliczyć dojazd, dojście do początku trasy, zdjęcia, przerwy i spokojny powrót. Jeśli lubisz robić zdjęcia, pewnie zostaniesz tam trochę dłużej. Widoki zmieniają się z każdym krokiem, a sama skała wygląda inaczej z różnych miejsc. Warto dać sobie luz, zamiast patrzeć co chwilę na zegarek. W końcu nie codziennie stoisz przy tak wielkiej skale.

Nie polecamy jednak przeciągać tego punktu bez końca. Przed nami jeszcze przejazd przez góry, Fataga, Puerto de Mogan i Maspalomas. Dlatego Roque Nublo powinno być mocnym, ale też sprawnym startem. Dzięki temu zobaczysz jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie, ale nadal zachowasz energię na resztę trasy. Jeśli podróżujesz z dziećmi albo nie masz ochoty na trekking, możesz skrócić ten punkt. Wtedy potraktuj okolice Roque Nublo bardziej widokowo i nie forsuj pełnego tempa. Najważniejsze jest to, żeby ten dzień był przyjemny dla Ciebie.

3) Droga GC-60 – spektakularny przejazd przez serce wyspy

Droga GC-60 to jeden z najpiękniejszych fragmentów tej jednodniowej trasy. Po trekkingu na Roque Nublo nie wracamy od razu na wybrzeże, tylko jedziemy dalej przez górskie serce wyspy. To właśnie tutaj Gran Canaria pokazuje swoje bardziej surowe i dzikie oblicze. Trasa prowadzi przez zakręty, doliny i miejsca, przy których trudno nie zwolnić. Co chwilę pojawia się nowy widok, inna perspektywa i kolejne skały wyrastające z krajobrazu. Jeśli lubisz takie samochodowe odcinki, GC-60 będzie jedną z przyjemniejszych części dnia. To nie jest trasa na drzemkę.

Warto jednak pamiętać, że ten fragment wymaga uważnej jazdy. Drogi w górach są kręte, czasem wąskie i potrafią zmęczyć kierowcę. Dlatego najlepiej potraktować ten przejazd jako część zwiedzania, a nie tylko dojazd do kolejnych atrakcji. Po drodze zobaczysz krajobraz, który mocno różni się od nadmorskich kurortów. Będą strome zbocza, suche doliny, skały i przestrzeń, która wygląda jak z filmu

La Degollada de las Yeguas – panorama na dolinę i południe wyspy

La Degollada de las Yeguas to kolejny szybki, ale bardzo efektowny przystanek na trasie. Nie trzeba planować tutaj długiego postoju, bo wystarczy kilka minut, żeby poczuć skalę miejsca. Przed oczami rozciąga się szeroka dolina, a dalej widać bardziej suchą, południową część wyspy.

To dobry moment, żeby na chwilę wysiąść z auta i złapać oddech po górskich serpentynach. Panorama jest zupełnie inna niż przy Pico de las Nieves czy Roque Nublo. Tutaj krajobraz robi się bardziej pustynny, ciepły i spokojny. Dzięki temu jeszcze lepiej widać, jak różnorodna jest ta wyspa.

Jeśli wcześniej było chłodniej w górach, tutaj możesz już poczuć zmianę temperatury. Południe wyspy często ma bardziej suchy i słoneczny klimat. To fajny kontrast po porannych widokach w wyższych partiach Gran Canarii. Właśnie takie przejścia między mikroklimatami robią na trasie największe wrażenie.

Nie musisz wpisywać tego miejsca jako obowiązkowego punktu dnia. Potraktuj je raczej jako widokowy bonus po drodze do Fatagi. Jeśli masz czas i dobrą widoczność, zatrzymaj się na zdjęcia. Jeśli dzień zaczyna się przeciągać, możesz jechać dalej bez poczucia, że tracisz najważniejszą atrakcję.

To jeden z tych przystanków, które pięknie uzupełniają plan. Nie zabierają dużo czasu, a dodają trasie charakteru. Dzięki nim dzień nie składa się tylko z dużych punktów, ale też z małych momentów zachwytu. I często właśnie te małe momenty pamięta się później najlepiej.

4) Fataga – miasteczko ukryte w dolinie i czas na kanaryjski obiad

Fataga to idealny moment na spokojniejszy oddech po górskiej części trasy. Po widokach, trekkingu i krętych drogach dobrze jest zatrzymać się w miejscu, które ma wolniejsze tempo. To niewielkie miasteczko leży w dolinie i pięknie wpisuje się w kanaryjski krajobraz. Nie przyjeżdżamy tutaj po wielkie atrakcje, muzea i długie zwiedzanie. Fataga działa trochę inaczej. Wystarczy krótki spacer, kilka zdjęć, kawa albo obiad, żeby poczuć jej klimat. Są tu jasne domy, wąskie uliczki, dużo zieleni i ten spokojny rytm, którego czasem brakuje w większych kurortach.

To dobry przystanek także dlatego, że znajduje się naturalnie po drodze w stronę południa wyspy. Nie trzeba mocno zjeżdżać z trasy ani komplikować planu. Dzięki temu Fataga nie wybija z rytmu dnia, tylko przyjemnie go porządkuje. Najpierw mamy góry, potem dolinę, a później wracamy w stronę oceanu. Warto potraktować to miejsce jako przerwę na posiłek i regenerację. Kanaryjski obiad w Fatadze smakuje szczególnie dobrze po porannym trekkingu. Nawet jeśli nie planujesz dużego jedzenia, zatrzymaj się chociaż na coś lekkiego. Przed nami jeszcze Puerto de Mogan i zachód słońca w Maspalomas.

Widok na Barranco de Fataga, skaliste zbocza i kaktusy opuncji w Gran Canarii
Widok na Barranco de Fataga, skaliste zbocza i kaktusy opuncji w Gran Canarii
Źródło: Canva Pro

Co warto zjeść na wyspie podczas jednodniowej trasy?

Podczas takiego dnia najlepiej wybierać proste, lokalne jedzenie, które nie zamieni przerwy w trzygodzinną ucztę. Na Gran Canarii warto spróbować papas arrugadas z sosami mojo, czyli małych ziemniaków gotowanych w mocno słonej wodzie. To klasyk kuchni kanaryjskiej i świetny dodatek do obiadu. 

Jeśli masz ochotę na rybę, szukaj w menu takich nazw jak vieja, cherne, sama albo dorada. Często podaje się je prosto z grilla, z ziemniakami, sałatką i sosem mojo. Dobrym wyborem może być też sancocho canario, czyli tradycyjne danie z solonej ryby, batatów i dodatku gofio. To bardziej lokalna opcja, więc nie zawsze znajdziesz ją w typowo turystycznej restauracji.

Z dań mięsnych warto wypatrywać ropa vieja, czyli potrawki z mięsa, ciecierzycy i innych warzyw. Brzmi skromnie, ale jest sycąca i bardzo domowa. Ciekawą opcją jest też carne de cabra, czyli koźlina duszona w sosie, albo conejo en salmorejo, czyli królik w aromatycznej marynacie

Jeśli nie chcesz jeść ciężkiego obiadu, zamów lokalny ser, małe tapas albo gofio escaldado. Do tego kawa, świeży sok albo coś chłodnego i można ruszać dalej. Zwiedzanie jest dużo przyjemniejsze, gdy nie burczy w brzuchu. Jeśli lubisz owoce morza, możesz zostawić je na później, właśnie w Puerto de Mogan. Nad oceanem smakują jakoś lepiej, a marina dodaje im wakacyjnego klimatu. W Fatadze postawilibyśmy raczej na kanaryjskie klasyki i spokojną przerwę.

Tradycyjne kanaryjskie ziemniaczki papas arrugadas podane z pomarańczowym sosem mojo
Tradycyjne kanaryjskie ziemniaczki papas arrugadas podane z pomarańczowym sosem mojo
Źródło: jezdzezglowa.pl

5) Puerto de Mogan – kolorowe uliczki, plaża, marina i nadmorski klimat

Moment, w którym po górskiej części dnia wracamy bliżej oceanu. I dobrze, bo po trekkingu, serpentynach i kanaryjskim obiedzie przyda się trochę lżejszy klimat. To jedno z tych miejsc, gdzie można po prostu zwolnić, przejść się bez planu i nacieszyć oczy kolorami. Miasteczko słynie z białych domków, kwiatów, mostków i wąskich uliczek, które pięknie wyglądają na zdjęciach. Do tego dochodzi marina, łódki i spokojny, nadmorski rytm. Puerto de Mogan ma w sobie wakacyjny luz, ale nie sprawia wrażenia wielkiego kurortu. Dlatego tak dobrze pasuje do tej trasy.

Nie planujemy tutaj długiego plażowania, bo przed nami jeszcze Maspalomas i zachód słońca na wydmach. Plaża w Puerto de Mogan sprawdzi się raczej jako szybki stop przy oceanie. Możesz na chwilę usiąść na piasku, wejść do wody albo po prostu przejść się wzdłuż brzegu. To dobry moment na kawę, lody albo coś lekkiego, jeśli po obiedzie w Fatadze zostało jeszcze miejsce. Jeśli masz ochotę na owoce morza, tutaj klimat będzie do tego idealny. Marina, ocean i kolorowe uliczki robią swoje. Nawet krótki postój tutaj jest świetny. 

6) Maspalomas – wydmy i zachód słońca na koniec dnia

Maspalomas celowo zostawiamy na koniec, bo trudno wyobrazić sobie lepsze zakończenie tej trasy. Po górach, dolinach, Fatadze i Puerto de Mogan trafiamy w miejsce, które wygląda zupełnie inaczej niż wszystko wcześniej. Nagle zamiast skał i uliczek mamy piasek, ocean i ogromną przestrzeń. Wydmy Maspalomas to jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji Gran Canarii. Ten krajobraz naprawdę robi wrażenie, szczególnie pod koniec dnia. Światło robi się wtedy cieplejsze, piasek zmienia kolor, a całość wygląda trochę jak pustynia przy oceanie

Nie musisz planować tutaj nic skomplikowanego. Wystarczy spacer, chwila ciszy i spokojne czekanie na zachód słońca. Jeśli cały dzień był intensywny, Maspalomas pięknie go domyka. To taki moment, kiedy można już przestać sprawdzać trasę i po prostu być tu i teraz. Zachód słońca na wydmach ma w sobie coś co trudno opisać słowami. Jest ocean, ciepły piasek, promenada w pobliżu i ten przyjemny klimat, no i te zmęczenie na koniec dnia

Wydmy Maspalomas na Gran Canarii
Wydmy Maspalomas na Gran Canarii
Źródło: jezdzezglowa.pl

Jak wejść na wydmy Maspalomas?

Na wydmy można wejść od kilku stron, ale najwygodniej wybrać okolice Faro de Maspalomas albo dojście od strony Playa del Ingles. Wszystko zależy od tego, gdzie chcesz zostawić auto i jak długi spacer planujesz. Jeśli zależy Ci na spokojniejszym finale, wybierz wejście, które nie wymaga dalekiego marszu po piasku. Warto pamiętać, że wydmy są chronionym obszarem, więc nie chodzimy tam, gdzie obowiązują ograniczenia. Najlepiej trzymać się wyznaczonych przejść i nie schodzić w miejsca, które są zamknięte dla odwiedzających. Szanujmy naturę!

Na spacer po wydmach zabierz wodę, okulary przeciwsłoneczne i coś cieplejszego, jeśli zostajesz do wieczora. Po zachodzie słońca temperatura potrafi szybko spaść, zwłaszcza gdy pojawia się wiatr od oceanu. Przyda się też wygodne obuwie, choć wiele osób lubi przejść kawałek boso po piasku. Nie traktuj Maspalomas jak kolejnego punktu do odhaczenia. To raczej finał całej wyprawy i moment na spokojne podsumowanie trasy i docenienie tego dnia.

Alternatywne atrakcje Gran Canarii – co dodać, gdy masz więcej czasu?

Nasza trasa jest intensywna, ale nadal rozsądna. Dlatego celowo nie dokładamy do niej wszystkiego, co piękne i popularne. Gran Canaria ma tyle ciekawych miejsc, że bardzo łatwo przesadzić z planem, a wtedy z przyjemnego dnia robi się wyścig z czasem i mapą. Jeśli masz więcej czasu albo chcesz dostosować trasę pod swój styl podróżowania, możesz dorzucić kilka innych miejsc. Nasze propozycje są różnorodne – znajdziesz tu zwiedzanie miasta, wyprawę w góry lub odpoczynek na plaży. Radzimy raczej obrać jeden kierunek, zamiast próbować zobaczyć całą wyspę naraz.

Turystka przy wejściu do El Oasis w Maspalomas na Gran Canarii
Turystka przy wejściu do El Oasis w Maspalomas na Gran Canarii
Źródło: jezdzezglowa.pl

Agaete i Puerto de las Nieves – ocean, klify i spokojniejsza część Gran Canarii

Agaete i Puerto de las Nieves to świetna propozycja, jeśli bardziej ciągnie Cię na północ wyspy. To zupełnie inny klimat niż Maspalomas czy Puerto de Mogan. Jest bardziej surowo, spokojniej i mocniej czuć ocean. Puerto de las Nieves słynie z białych domków, nadmorskiego charakteru i pięknych widoków na klify. Można tu pospacerować przy wodzie, zjeść rybę albo po prostu usiąść i patrzeć na fale. To dobre miejsce dla osób, które lubią mniej oczywiste przystanki i spokojniejszy rytm

Nie dodawalibyśmy jednak Agaete do naszej głównej trasy. Połączenie Pico de las Nieves, Roque Nublo, Fatagi, Puerto de Mogan, Maspalomas i północy byłoby zbyt męczące. Lepiej zostawić tę część Gran Canarii na osobny dzień albo wybrać ją jako alternatywę finału. Jeśli masz więcej czasu na wyspie, Agaete naprawdę warto wziąć pod uwagę. To miejsce pokazuje bardziej lokalną, mniej kurortową stronę Gran Canarii. Szczególnie dobrze sprawdzi się wtedy, gdy chcesz odpocząć od tłoczniejszych miejsc i zobaczyć wybrzeże w spokojniejszym wydaniu.

Teror – kanaryjski klimat, balkony i lokalna architektura

Teror to jedno z tych miasteczek, które pięknie pokazują tradycyjną architekturę wyspy. Znajdziesz tu kolorowe fasady, drewniane balkony, brukowane uliczki i spokojny klimat. To miejsce jest zupełnie inne niż plażowe kurorty, dlatego świetnie nadaje się na wolniejsze zwiedzanie. Największy urok Teror polega na tym, że nie trzeba tu robić nic wielkiego. Wystarczy spacer po centrum, kawa, kilka zdjęć i chwila na przyjrzenie się detalom. 

Do naszej trasy Teror raczej byśmy nie dokładali. Leży w innym kierunku i wymagałby zmiany całej logistyki dnia. Jeśli jednak nie zależy Ci na Puerto de Mogan albo Maspalomas, możesz zbudować spokojniejszy wariant przez północ i centrum wyspy. Teror pasuje szczególnie do osób, które lubią miasteczka, historię i architekturę. To dobry wybór, jeśli chcesz zwiedzać Gran Canarię mniej plażowo, a bardziej lokalnie. Wtedy zamiast kolejnego punktu widokowego dostajesz miejsce z atmosferą i bardzo kanaryjskim charakterem.

Kolorowa ulica Calle Real de la Plaza z tradycyjnymi balkonami i widokiem na kościół w Teror
Kolorowa ulica Calle Real de la Plaza z tradycyjnymi balkonami i widokiem na kościół w Teror
Źródło: Canva Pro

Barranco de Guayadeque – dolina, jaskinie i tradycyjna kuchnia

Barranco de Guayadeque to jedna z ciekawszych dolin na Gran Canarii. Miejsce zachwyca skalistym krajobrazem, jaskiniami i spokojem, który mocno różni się od nadmorskich miejscowości. To dobry kierunek, jeśli lubisz naturę, ale niekoniecznie chcesz robić długi trekking. Największą atrakcją są tutaj domy i restauracje w jaskiniach. Można zatrzymać się na posiłek, zobaczyć dolinę i poczuć bardziej tradycyjny klimat wyspy. To fajna alternatywa dla osób, które chcą połączyć widoki z lokalną kuchnią.

Nie wrzucamy Guayadeque do podstawowego planu, bo trasa zrobiłaby się zbyt szeroka. Ten punkt leży poza logicznym przebiegiem naszej jednodniowej pętli. Gdy masz tylko jeden dzień, lepiej trzymać się jednego kierunku i nie skakać po całej mapie. Jeśli jednak masz samochód i drugi wolny dzień, Barranco de Guayadeque będzie świetnym wyborem. Możesz połączyć dolinę z krótszym zwiedzaniem wschodniej części wyspy. To miejsce spodoba się zwłaszcza tym, którzy chcą zobaczyć coś mniej oczywistego niż plaża i promenada.

Las Palmas, Vegueta i Las Canteras – miejski wariant zwiedzania wyspy

Las Palmas de Gran Canaria to dobry wybór, jeśli zamiast górskiej trasy wolisz miejski klimat. Stolica wyspy ma zupełnie inny rytm niż południowe kurorty. Są tu zabytki, restauracje, sklepy, promenada i jedna z najbardziej znanych plaż na Gran Canarii. Najbardziej klasyczny zestaw to Vegueta i Playa de Las Canteras. Vegueta zachwyca kolonialną zabudową, placami i klimatem starego miasta. Z kolei plaża Las Canteras daje możliwość spaceru przy oceanie bez wyjeżdżania poza miasto. To bardzo wygodny wariant, jeśli nie chcesz spędzać dnia na górskich drogach.

Pełne zwiedzanie Las Palmas trudno jednak połączyć z naszą główną trasą. Jeśli dorzucisz stolicę wyspy do Pico de las Nieves, Roque Nublo, Fatagi i Maspalomas, dzień stanie się zbyt napięty. Dlatego lepiej potraktować Las Palmas jako osobny wariant. Możesz zrobić wtedy plan bardziej miejski: rano Vegueta, potem spacer po centrum, obiad i odpoczynek przy Las Canteras. Taki dzień będzie spokojniejszy, ale nadal bardzo ciekawy. To dobra opcja dla osób, które chcą poznać Gran Canarię od strony kultury, miasta i codziennego życia mieszkańców.

Pomnik z rzeźbami w Las Palmas de Gran Canaria wśród zieleni i miejskiej zabudowy
Pomnik z rzeźbami w Las Palmas de Gran Canaria wśród zieleni i miejskiej zabudowy
Źródło: jezdzezglowa.pl

Praktyczne porady na zwiedzanie atrakcji Gran Canarii

Taki plan zwiedzania Gran Canarii jest realny, ale wymaga odrobiny rozsądku. Najważniejsze jest to, żeby zacząć rano i nie dopisywać kolejnych miejsc w trakcie dnia. Gran Canaria kusi na każdym zakręcie, ale przy jednodniowej trasie mniej znaczy więcej… i lepiej. Warto też pamiętać, że tego dnia przejeżdżamy przez różne części wyspy. Rano jesteśmy wysoko w górach, później jedziemy przez doliny, a dzień kończymy przy oceanie. To oznacza różne temperatury, inne światło, wiatr i zupełnie inny klimat. Dlatego dobrze przygotowany plecak naprawdę ułatwia całą wycieczkę.

Pogoda – co spakować na jednodniowe zwiedzanie?

Pogoda na Gran Canarii potrafi zmieniać się szybciej, niż sugeruje prognoza z kurortu. Przy hotelu może być ciepło i słonecznie, a w górach chłodniej, wietrznie albo mgliście. Szczególnie przy Pico de las Nieves i Roque Nublo warto mieć coś cieplejszego. Do plecaka spakuj przede wszystkim wygodne buty, najlepiej takie, które sprawdzą się na kamienistej trasie. Przyda się też bluza, lekka kurtka, okulary przeciwsłoneczne i krem z filtrem. Słońce na wyspie potrafi mocno zaskoczyć, nawet gdy temperatura nie wydaje się wysoka.

Warto zabrać też wodę, małą przekąskę i powerbank. Zdjęć po drodze będzie sporo, a bateria w telefonie szybko znika. Jeśli planujesz krótki stop przy plaży w Puerto de Mogan, możesz dorzucić strój kąpielowy albo mały ręcznik. Nie musi to być wielka plażowa torba. Najlepiej ubrać się warstwowo. Dzięki temu łatwo dopasujesz się do pogody w górach, dolinie i przy oceanie. Taki dobrze spakowany plecak potrafi uratować cały dzień.

Czy warto wynająć auto?

Przy tej trasie zdecydowanie warto wynająć auto, nawet tylko na jeden dzień. Dzięki temu możesz swobodnie połączyć góry, punkty widokowe, Fatagę, Puerto de Mogan i Maspalomas. Autobusem byłoby to bardzo trudne, zwłaszcza bez długiego czekania i przesiadek. Samochód daje największą elastyczność. Możesz zatrzymać się przy punkcie widokowym, skrócić postój albo zostać dłużej tam, gdzie naprawdę Ci się podoba.

Trzeba jednak pamiętać, że górskie drogi bywają kręte i wąskie. Jeśli nie lubisz serpentyn, jedź spokojnie i nie planuj zbyt wielu dodatkowych przystanków. Lepiej zrobić mniej, ale z przyjemnością. Kierowca też ma mieć fajny dzień, a nie tylko zadanie do wykonania. Jeśli nie chcesz wynajmować auta, wybierz prostszy wariant trasy. Możesz wtedy skupić się na Las Palmas, Playa de Las Canteras albo jednej wybranej części wyspy. Natomiast nasz główny plan najlepiej działa właśnie samochodem. Wygodnie, płynnie i bez zbędnego stresu.

Fale obmywające Playa de Las Canteras w Las Palmas de Gran Canaria
Fale obmywające Playa de Las Canteras w Las Palmas de Gran Canaria
Źródło: jezdzezglowa.pl

Jak maksymalnie wykorzystać jeden dzień na Gran Canarii? 

Zacznij rano, sprawdź wcześniej trasę i nie dokładaj kolejnych punktów tylko dlatego, że są po drodze. Na tej wyspie prawie wszystko wygląda kusząco, ale dzień ma tylko 24h. Lepiej spokojnie przeżyć Pico de las Nieves, Roque Nublo, Fatagę, Puerto de Mogan i Maspalomas, niż nerwowo przeskakiwać z miejsca na miejsce. Najważniejsze jest to, żeby dopasować dzień do siebie. Jeśli kochasz góry, zostań dłużej przy Roque Nublo. Jeśli bardziej ciągnie Cię do oceanu, skróć postoje widokowe i daj sobie więcej czasu w Puerto de Mogan. A jeśli po prostu chcesz poczuć klimat wyspy, zatrzymuj się tam, gdzie widok naprawdę Cię poruszy.

Nie zobaczysz całej wyspy w jeden dzień, ale z dobrą organizacją – poczujesz jej charakter. I to jest w tym planie najlepsze. Rano patrzysz na skalne szczyty, później jedziesz przez doliny, jesz coś lokalnego, spacerujesz przy marinie, a wieczorem stoisz na piasku wydm.  Jeśli planujesz dłuższy pobyt, potraktuj ten dzień jako inspirację do dalszego odkrywania. Wróć później do Las Palmas, wybierz się do Agaete, zobacz Teror albo zaplanuj spokojniejszy dzień na plaży. A jeśli masz tylko jeden dzień, weź z niego jak najwięcej – bez pośpiechu, bez presji i bez poczucia, że musisz odhaczyć całą mapę.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *